Andrea Chénier w Royal Opera House

  • 27.05.2019, 12:29 (aktualizacja 27.05.2019, 12:53)
  • dr Jacek Kornak

Podziel się:

Oceń:

Andrea Chénier w Royal Opera House Photograph by Catherine Ashmore/ROH 2019 Sondra Radvanovsky jako Maddalena di Coigny oraz Roberto Alagna jako Andrea ChÇnier - Royal Opera House
Opera Andrea Chénier miała swoją premierę w La Scali w 1896 roku. W swoim czasie była jedną z najpopularniejszych oper na świecie.

Umberto Giordano jest właściwie znany publiczności jedynie z tej opery. Dziś nieco rzadziej możemy zobaczyć to dzieło na deskach teatrów operowych, ale dramatyzm muzyki Giordano i dobre libretto Luigiego Illica wciąż poruszają serca publiczności.

Royal Opera House w Covent Garden wznowiła niedawno produkcję Andrea Chénier w reżyserii Davida McVicara w 2015. 

Jest to przykład świetnej klasycznej produkcji operowej. McVicar z rozmachem, ale zarazem uwagą na detale opowiada historię miłosną na tle Francuskiej Rewolucji. 

Już pierwsza scena pałacowego balu imponuje swoim splendorem. McVicar ma niezwykły zmysł narracyjny. 

Jego Andrea Chénier ogląda się jak dobrą produkcję filmową. Reżyser jak nikt inny tworzy sceny, które wydają się naturalnie pasować do muzyki, a nawet dodawać muzyce dramatyzmu. 

Produkcja ta jest egzemplaryczna. McVicar idealnie rozpracował ruch sceniczny, tak, że w każdej scenie widz jest po prostu olśniony.

Daniel Oren, który przedstawienie przygotował od strony muzycznej wydobył z muzyki Giordano to, co najważniejsze. 

Orkiestra Royal Opera House pod jego batutą brzmiała potężnie i dramatycznie. Była w tym wykonaniu pewna magia, która czaruje widzów.

W tytułowej roli wystąpił Roberto Alagna. Alagna jest już weteranem wśród tenorów, ale mimo przyzwoitego wieku, jego technika była bez zarzutu. 

Alagna śpiewał mocno, wyraziście. Potrafił on imponować silną projekcją głosu oraz zmysłową barwą. 

Największe wrażenie w tym przedstawieniu zrobiła na mnie Sondra Radvanovsky. 

Jej Maddalena di Coigny wzruszała do głębi. Radvanovsky potrafiła zachwycić liryczną barwą, ale też jej głos chwilami był silny i zdecydowany. 

Stworzyła rolę wokalnie bogatą i teatralnie przekonującą. 

Dimitri Platanias wcielił się w postać Carlo Gérarda. Jego barytonowy głos był teatralny, miał w sobie coś majestatycznego, a zarazem pewną demoniczną barwę. 

Warto również wspomnieć o Christine Rice, która wykonała partię Bersi. Jej głos miał w sobie bezpośredniość i naturalność, które imponowały.

Andrea Chénier w reżyserii Davida McVicara to opera, która może się podobać rasowym melomanom, ale także osobom, które rzadko bywają w operze. 

To dzieło uniwersalne, które ma potencjał aby poruszyć szeroką publiczność.

dr Jacek Kornak

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu WielkaBrytaniaOnline.co.uk , który jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe