„Mam dziecko z Downem. 15 razy oferowano nam przerwanie ciąży..."

  • 28.10.2020, 11:26 (aktualizacja 28.10.2020, 11:31)
  • Źródło: bbc.com

Podziel się:

Oceń:

„Mam dziecko z Downem. 15 razy oferowano nam przerwanie ciąży..." Unsplash
„Wsparcie było tylko wtedy, gdy miałam wybrać aborcję'' - mówi matka Jaxona, dziecka z zespołem Downa.

Jaxon Buckmaster jest pod wieloma względami typowym sześciolatkiem. Uwielbia pływać, samochody, dinozaury, Myszkę Miki i występy na scenie ze swoją muzyczną grupą teatralną.

Jako najmłodszy z pięciorga dzieci rodziny jest opisywany jako „mały komik” z „naprawdę bezczelnym” poczuciem humoru.

Oprócz specyficznego poczucia humoru Jaxon ma również zespół Downa, co oznacza, że ​​ma dodatkowy chromosom i posiada trudności w uczeniu się.

„Nauczenie się czegoś naprawdę ważnego zajmuje mu więcej czasu, ale świętujemy i cieszymy się z tego o wiele bardziej, ponieważ jest to dla niego wielkie osiągnięcie” - mówi jego matka Lorraine.

Jaxon nie ma innych problemów zdrowotnych i wyróżnia się w swojej normalnej szkole, gdzie ma wielu przyjaciół, tak więc Lorraine z Milton Keynes, nie może zrozumieć, dlaczego położne tak negatywnie oceniały jego stan, kiedy była w ciąży.

Dowiedziała się, że Jaxon może mieć zespół Downa po tym, jak przekonano ją do dodatkowego badania przesiewowego i badania krwi ze względu na jej wiek.

„Miałam wtedy 45 lat i wiedziałam, że będzie większa szansa, że moje dziecko może być chore, ale nie miało to dla mnie znaczenia” - mówi.

- „Położna powiedziała, że ​​będziemy widzieć Jaxona dłużej na ekranie, więc zgodziliśmy się na dodatkowe badania."

Ultrasonograf pokazał, że dziecko wykazuje oznaki choroby, następnym krokiem do bliższej diagnozy była amniopunkcja, badanie, które niesie ze sobą niewielką szansę na poronienie.

„Powiedziałam nie, nie byliśmy zainteresowani, częściowo dlatego, że w zeszłym roku straciliśmy dziecko. Położna była bardzo agresywna i powiedziała: „Kobiety takie jak ty wywołują u mnie mdłości. Po co w ogóle przejmować się badaniami przesiewowymi...? " - wspomina Lorraine.

Później otrzymałam telefon od położnej, mówiła, że jest jej bardzo przykro, ale ma dla mnie „naprawdę złe wieści”. Potwierdziła, że ryzyko zachorowania na zespół Downa u dziecka wynosi jedno na pięć.

Lorraine i jej mąż Mark odmówili dalszych badań. Chcieli zatrzymać swoje dziecko, bez względu na wszystko.

„Wsparcie było tylko wtedy, gdy decydowałam się na aborcję, nie byli zainteresowani jakąkolwiek pomocą kiedy powiedziałam, że chcę zatrzymać Jaxona” - dodaje Lorraine.

Jaxon został zdiagnozowany przy urodzeniu i Lorraine mówi, że rodzina nigdy nie żałowała swojej decyzji.

"Jego rodzeństwo go uwielbia i będą walczyć o to, kto się nim zaopiekuje, gdy będą starsze. Chcę, żeby ożenił się, pracował i miał normalną przyszłość” - mówi.

„Wiemy, że zawsze będzie potrzebował wsparcia, ale naprawdę wierzymy, że będzie prowadził pełne, normalne życie. Jest showmanem, prawdziwym artystą estradowym i myślimy, że prędzej czy później wyląduje na scenie”.

Co roku w Wielkiej Brytanii rodzi się od 700 do 1000 dzieci z zespołem Downa. Na wyspach jest około 40 tys. osób z ta chorobą.  

80 proc. dzieci z tą chorobą rodzą kobiety w wieku poniżej 35 lat.

W latach sześćdziesiątych wydawało się, że takie dzieci mogą przeżyć tylko 15 lat - obecnie średnia życia osób z zespołem Downa wynosi od 50 do 60 lat.

Źródło: bbc.com

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu WielkaBrytaniaOnline.co.uk , który jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe