Korea Płd. walczy z wirusem i odnosi sukces

  • 22.03.2020, 14:15
  • Andrzej Borowiak (PAP)
Korea Płd. walczy z wirusem i odnosi sukces Photo on Visualhunt

Podziel się:

Oceń:

Korea Płd. pokazuje światu liberalny model walki z koronawirusem. Seul radzi sobie z epidemią dzięki powszechnym testom, wolnej informacji i zaufaniu społecznemu, bez surowych ograniczeń przemieszczania się, po jakie sięgnęły między innymi władze ChRL i Włoch.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) chwaliła Chiny za bezprecedensowe środki kwarantanny, wprowadzone szczególnie w mieście Wuhan, gdzie pandemia wybuchła.

Państwowe chińskie media przekonują, że świat powinien brać przykład z ChRL.

Część komentatorów twierdzi nawet, że chiński autorytaryzm pokazał swoją wyższość walce z epidemią.

 

Wydaje się jednak, że Korea Południowa osiąga dobre rezultaty bez stosowania tak drastycznych metod

Koreańczykom udało się przełamać lawinowy wzrost zachorowań, a odsetek zgonów wśród zakażonych pacjentów jest tam jak dotąd znacznie niższy od światowej średniej i niższy niż w ChRL czy we Włoszech.

 

„Korea jako państwo demokratyczne ceni globalizację i pluralistyczne społeczeństwo.

Dlatego wierzymy, że musimy przekraczać ograniczenia konwencjonalnego podejścia do walki z chorobą zakaźną”

- powiedział niedawno wiceminister zdrowia Korei Płd.

 

Kim Gang Lip. „Im szybciej i przejrzyściej udostępniamy informacje, tym bardziej ludzie będą wierzyli rządowi.

Zaczną zachowywać się racjonalnie dla dobra ogółu” - dodał.

 

Jeszcze do niedawna Korea była drugim po Chinach najbardziej dotkniętym epidemią krajem

Na przełomie lutego i marca codziennie wykrywano tam ponad 500 infekcji i narastały obawy, że wybuchu nie da się powstrzymać.

W tym okresie rozpoczynała się również duża epidemia we Włoszech.

Trzy tygodnie później Włochy zgłaszają nawet ponad 4 tys. nowych wykrytych infekcji i 600 zgonów w ciągu jednej doby.

W Korei w ostatnich dniach liczba wykrywanych codziennie przypadków COVID-19 nie przekracza 200, a w piątek łączna liczba zmarłych od początku kryzysu wynosiła 102 osoby.

Odsetek zgonów wynosił tam obecnie nieco ponad 1 proc., przy czym w Chinach, według danych oficjalnych, było to niecałe 4 proc., a we Włoszech – nawet ponad 10 proc.

 

W przeciwieństwie do Chin i Włoch, Korea nie zakazała dziesiątkom milionów mieszkańców wychodzenia z domów ani przemieszczania się

Takich masowych, odgórnych restrykcji nie wprowadzono nawet na najbardziej dotkniętych epidemią obszarach: w mieście Daegu i prowincji Gyeongsang Północny.

Korea nie zamknęła też granic, choć ogłosiła obowiązek kwarantanny dla osób przybywających z Europy.

 

„Nie mamy zakazu wychodzenia.

Część restauracji i sklepów jest otwarta, ale nie wszystkie, bo ludzie są ostrożni. Autobusy i metro działają dobrze, tylko wszędzie kładą żel do dezynfekcji rąk”

- powiedział PAP mieszkaniec miasta Gumi w Gyeongsangu Północnym Ko Mu Jon.

 

Zamiast zakazów południowokoreańskie władze postawiły na otwarte informowanie mieszkańców o wykrytych przypadkach w ich okolicy, a przede wszystkim na badanie dużej liczby osób oraz śledzenie i wczesną izolację tych, którzy mieli kontakt ze zdiagnozowanymi pacjentami.

Sformułowano zalecenia, by ludzie nie wychodzili z domów i unikali zgromadzeń, a społeczeństwo generalnie przestrzega tych zasad.

 

W kraju wykonuje się nawet 20 tys. testów na koronawirusa dziennie

 

„Mój znajomy dostał telefon, że musi przejść w domu dwutygodniową kwarantannę, bo jeden z klientów jego sklepu jest zakażony.

Po dwóch dniach dostał od rządu jedzenie i inne produkty na te dwa tygodnie.

Sklep został zdezynfekowany” - powiedział Ko.

 

Dodał, że testy na koronawirusa są w Korei bezpłatne dla osób z objawami, a pozostałe osoby mogą się im poddać za równowartość ok. 100 euro.

W Korei zamknięto przedszkola, szkoły podstawowe i średnie, by zmniejszyć ryzyko masowych zakażeń.

Rozpoczęcie semestru było jak dotąd przekładane już trzykrotnie, w sumie o pięć tygodni.

 

Uczniowie nie wrócą do szkół przed 6 kwietnia

Przykładem na otwartą i powszechną informację było np. szczegółowe informowanie przez południowokoreańskie media o Polaku, u którego zakażenie wykryto w Seulu 12 marca.

Media podawały między innymi, że jadł w restauracjach, był u dentysty i jechał metrem, ale - co ważne - nie ujawniały przy tym jego danych osobowych.

W doniesieniach znalazła się również informacja, że mężczyzna był w Polsce w dniach 3-10 marca.

 

Andrzej Borowiak (PAP)

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu WielkaBrytaniaOnline.co.uk , który jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe