Królewscy eksperci PR krytykują księcia Harrego i Meghan

  • 24.10.2019, 07:42
  • Źródło: The Guardian

Podziel się:

Oceń:

Królewscy eksperci PR krytykują księcia Harrego i Meghan Twitter / @ReignOfApril
Twierdzą, że wywiad pary na temat wpływu i ingerencję prasy w ich życie mógł tylko „nakręcić maszynę medialną”.

Zdaniem ekspertów od PR decyzja księcia Harry'ego i Meghan Markle o udzieleniu bardzo emocjonalnego wywiadu telewizyjnego na temat ich traktowania przez prasę i media może otworzyć drogę do dalszych szkodliwych nagłówków.

W filmie dokumentalnym ITV Harry & Meghan: An African Journey Harry pośrednio potwierdził długotrwałe pogłoski o pogorszeniu relacji z Williamem, przyznał, że bracia mają „dobre i złe dni” i że podążają różnymi ścieżkami.

Ekspert PR Mark Borkowski powiedział, że udział pary w niedzielnym programie pokazał ich emocje i złamał wszystkie zasady rodziny królewskiej: „nigdy nie narzekaj, nigdy nie wyjaśniaj”.

„Powinieneś po prostu powiedzieć, że publikacje medialne przekraczają granice” - powiedział Borkowski, który nazwał film dokumentalny „całkowitą katastrofą”.

„Społeczeństwo jest teraz podzielone. Myślę, że młodsi ludzie to rozumieją i są bardziej do tego przystosowani. Ale jest cała masa ludzi, którzy są monarchistami i prawdopodobnie nadal kupują Daily Express. To ludzie, których Wasza historia nie przekonuje. ”

Powiedział, że decyzja Harry'ego i Meghan, by otwarcie mówić o ich problemach miała związek ze strategią sławnego hollywoodzkiego PR-owca, „ale zasady są zupełnie inne dla celebrytów niż dla członków rodziny królewskiej”.

„Rodzina królewska to finansowana ze środków publicznych firma zajmująca się dziedzictwem i każdy, kto do niej wszedł wie, że gwiazdy nie ponoszą takiej samej odpowiedzialności jak rodzina królewska - celebryci nie mają bowiem miłości i przywiązania narodu. Podczas gdy celebryci mogą żądać zatwierdzonych cytatów, zatwierdzonych zdjęć, kontrolowania okazji do robienia zdjęć, między rodziną a mediami i opinią społeczną istnieją niespokojne relacje.”

Penny Junor, biograf królewski, powiedziała: „Instynktem jest, że najlepiej nie mówić całemu światu o swoim stanie emocjonalnym. Podejrzewam, że w pewnym sensie jest to sprawa pokoleniowa i każdy będzie miał inne zdanie na ten temat. ”

Dokument został nakręcony podczas ostatniej 10-dniowej trasy pary po Południowej Afryce, bardzo udanej trasy „textbook royal”, która została przyćmiona przez prawne działania Meghan przeciwko Mail on Sunday, w związku z zarzutami, że wydrukowała fragmenty prywatnego listu od niej do jej ojca, Thomasa Markle'a.

Harry wydał także oświadczenie przeciwko prasie brukowej, którą oskarżył o „bezwzględną” kampanię przeciwko swojej żonie.

Niemal łzawa wdzięczność Meghan, gdy zapytano ją podczas wywiadu, czy „czuje się w porządku”, a także jej słowa o walce z bezlitością tabloidów zainteresowanych jej osobą, były podobne do wywiadu Martina Bashira „Panorama” z Dianą, matką Harrego.

„Miałem wspaniałe uczucie deja vu, obserwując Meghan, której twarz zaczyna się załamywać” - powiedział Junor. Powiedziała, że ​​film wzbudził obawy dotyczące dobrostanu psychicznego pary. „Nie wątpię, że uważają całą sytuację za bardzo trudną. Zasadniczo wszystkie te negatywne historie, jak sądzę, miały swoje żniwo”.

Para ogłosiła, że ​​weźmie sześć tygodni wolnego od obowiązków królewskich, podczas których oczekują podróży do USA.

Jak sądzi Junor, dokument posłużył tylko po to, aby dać wszystkim jeszcze więcej niewłaściwych nagłówków. „To po prostu zasila maszynę medialną i to jest jedyna rzecz, której Harry naprawdę nienawidzi. Cały dokument go odsłonił. W pewnym sensie jest to odwrotność tego, co powiedział, że najważniejszego dla niego i jego rodziny jest prywatność."

Źródło: The Guardian

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu WielkaBrytaniaOnline.co.uk , który jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe