Hongkong: Wznowiono loty. Strajk na lotnisku potępiony ze względu na akty "prawie terrorystyczne" [VIDEO + ZDJĘCIA]

  • 14.08.2019, 13:11 (aktualizacja 14.08.2019, 13:59)
  • Żródło: The Guardian
Hongkong: Wznowiono loty. Strajk na lotnisku potępiony ze względu na akty "prawie terrorystyczne" [VIDEO + ZDJĘCIA] Twitter / @ianbremmer

Podziel się:

Oceń:

Chiny potępiły strajk, ponieważ jak twierdzą dochodzi do „aktów o charakterze prawie terrorystycznym".

Pekin ma już dość zaistniałej sytuacji, lotnisko uzyskuje nakaz przywrócenia lotów wbrew protestującym. Protest działaczy pro-demokratycznych sparaliżował międzynarodowe lotnisko na dwa dni. Strajkujący domagają się m.in. zatrzymania projektu nowelizacji prawa ekstradycyjnego, który umożliwiłby przekazywanie osób podejrzanych o przestępstwo do Chin kontynentalnych. 

Setki lotów zostały odwołane we wtorek po tym, jak demonstranci zablokowali dwa terminale w ostatniej eskalacji 10-tygodniowego kryzysu politycznego, który ogarnął miasto.

Dziś na lotnisku pozostało już tylko około 30 protestujących, a loty zaczęły odbywać się prawie, że regularnie.

Tablica odlotów ponownie wyświetliła dziesiątki lotów, choć wiele z nich było opóźnionych.

Stanowiska odpraw działały normalnie, gdy setki opóźnionych pasażerów ustawiały się w kolejce. Personel lotniska czyścił terminale z krwi i gruzu z dni poprzednich.

Chińskie biuro ds. Spraw Hongkongu i Makau w oficjalnym oświadczeniu podało, że protesty na lotniskach były „aktami niemal terrorystycznymi”. Zdecydowanie potępił także atak na reportera chińskiej gazety Global Times na lotnisku, który według niego był zbyt brutalny.

Oficjalna gazeta „People's Daily” rządzącej partii komunistycznej powiedziała w środę, że Hongkong osiągnął krytyczny moment.

„Użycie miecza jakim jest prawo, do zatrzymania przemocy i przywrócenia porządku jest teraz najważniejszym i pilnym zadaniem dla Hongkongu!” - powiedział. Inny komentarz naukowca z Uniwersytetu w Shenzhen, opublikowany przez China Daily, głosił, że rząd centralny powinien zająć się kwestiami Hongkongu w bardziej zdecydowany sposób.

Władze lotniska w Hongkongu poinformowały, że uzyskały tymczasowy nakaz przeciwko protestującym by powstrzymać ich od powrotu w celu zakłócenia działań lotniska. Jeśli powrócą, mogą zostać aresztowani lub zmuszeni do opuszczenia lotniska przez policję.

Nakaz przyszedł po tym, jak wczorajszego wieczoru protestujący fizycznie zablokowali podróżującym dostęp do lotów.

Wieczorem przed terminalami walczyli z policją uzbrojoną w gaz pieprzowy i pałki policyjne. Było kilka drastycznych momentów, w tym kiedy demonstranci obezwładnili uzbrojonego policjanta, kiedy zmusił kobietę do pozostania przy podłodze. Cofnęli się dopiero wtedy, kiedy wyciągnął pistolet.

Protestujący zatrzymali również mężczyznę na lotnisku, podejrzanym o szpiegostwo. Został zidentyfikowany przez nacjonalistyczną chińską gazetę Global Times jako ich reporter i póżniej wydany.

Policja potępiła protestujących. Pięć kolejnych osób zostało zatrzymanych, co zwiększyło całkowitą liczbę osób aresztowanych od czasu protestów w czerwcu do ponad 600, podała policja.

Indeks giełdowy Hang Seng spadł we wtorek do najniższego poziomu od siedmiu miesięcy, a liderka Hongkongu Carrie Lam powiedziała, że ​​miasto wpędzono w stan „paniki i chaosu”.

Donald Trump powiedział we wtorek, że sytuacja w Hongkongu jest trudna, ale miał nadzieję, że zostanie rozwiązana bez zranienia lub utraty życia przez kogokolwiek.

Prezydent USA zacytował wywiad, twierdząc, że rząd Chin przenosi wojska do granicy z Hongkongiem i wezwał do zachowania spokoju po starciach na lotnisku.

Nie było od razu jasne, czy Trump donosił w środkach o nowych ruchach wojsk, czy też ruchach w pobliżu granicy. „Nasz wywiad poinformował nas, że chiński rząd przenosi wojska na granicę z Hongkongiem. Wszyscy powinni być spokojni i bezpieczni! ”- napisał na Twitterze.

We wtorek chińskie media państwowe podały, że urzędnik z Ministerstwa Spraw Zagranicznych w Hongkongu potępił „arogancję i uprzedzenia niektórych amerykańskich polityków”, dodając, że uwagi McConnella wysłały protestującym „bardzo błędny sygnał”. W oświadczeniu z późnego wtorku ministerstwo spraw zagranicznych Chin powiedziało Waszyngtonowi, aby trzymał się z daleka od chińskich spraw wewnętrznych.

Aktywiści zwrócili uwagę na ekonomicznie ważne lotnisko po tygodniach ogromnych pokojowych wieców. Nie udało się zdobyć żadnych ustępstw od przywódców miasta lub Pekinu.

Źródło: The Guardian

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu WielkaBrytaniaOnline.co.uk , który jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe